Bardzo polecam wizytę na "nowej ruinie" - drodze S22 (Elbląg - Grzechotki). Po dwóch miesiącach od oddania drogi widać w bardzo wielu miejscach potężne dziury w skarpach, tylko czekać na zapadnięcia nawierzchni. Wysięki błota na skarpach to normalka. Są one łatane tymczasowo i prowizorycznie. System odwodnienia systematyczny zalewany błotem. Obserwowałem tą budowę od początku i mogę z całą mocą stwierdzić, że zadziwia ignorancja projektantów, wykonawcy, nadzoru łącznie z niekompetencją inwestora. Może w końcu ludzie odpowiedzialni zainteresują się jak można było w tak nieprofesjonalny sposób zaprojektować i wykonać drogę nie biorąc pod uwagę uwarunkowań gruntowych oraz stanu zastanego drogi. Wydano ogromne pieniądze by wybudować jeden pas ruchu, niszcząc poprzednią podbudowę , stabilne odwodnione skarpy oraz lekceważąc możliwości bezkolizyjnego skomunikowania dróg krzyżujących się (usypano skarpy z piasku przy przyczółkach blokując boczne pasy pod mostami) itd. Lokalny ruch przeniesiono na równoległą"ścieżkę rowerową" wykonaną w standardzie 21 wieku tzn 3m szerokości i zatoczki do mijania co 300m !?!?!? z miękkim, wąskim poboczem i stromymi skarpami nawierzchnią , która po deszczu ma głębokie koleiny. Od wczoraj tj 2 grudnia taką drogę szutrową pokrywa się dywanikiem asfaltowym (odcinek N.Monasterzysko - Kwietnik). Przykładów indolencji jest tak wiele, że można napisać powieść . Mam nadzieję, że znajdą się ludzie odpowiedzialni, którzy przynajmniej wyciągną wnioski na przyszłość.
2008-12-03 08:31:22